Wykorzystując ostatnie chwile spędzone w domu (za tydzień mniej więcej o tej porze będę wsiadać do autobusu) przygotowuję pyszności dla moich domowych łasuchów :) Jak wiadomo, jeśli chodzi o naleśniki to odpowiadają mi one w każdej kombinacji i połączeniu! Dziś w wersji zapiekanej z farszem warzywnym. A co! W końcu nie samym mięsem człowiek żyje! :D
1/2 śmietankowego serka topionego, ja użyłam serka 'Hochland'
ser żółty do zapieczenia (najlepiej mozarella)
Na dobry początek na oleju, pod przykryciem prużymy por, cebulę i pieczarki. Przyprawiamy pieprzem i solą.
Kiedy wszystkie warzywa będą miękkie dodajemy curry i serek topiony. Wszystko mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Zostawiamy chwilę na ogniu mieszając.
Nadziewamy naleśniki farszem, posypujemy startym serem i zapiekamy w piekarniku ok. 10 min. lub do momentu gdy zarumieni się ser.
Takim naleśnikiem nie pogardzą nawet najzagorzalsi fani mięsa! Smacznego, Natalia.
Na początek piosenka, co to mi zawsze przypomina, że czas naprawdę ucieka...
Ale skoro mamy już w zwyczaju świętować fakt starzenia się o kolejny rok, dlaczego by nie "radować się" tym faktem przy pysznym jedzonku? W końcu miałam okazję ugotować coś pysznego - i to nie tylko dla siebie. A poza tym kuchenne eksperymentowanie jest jednym z najlepszych prezentów urodzinowych (co potwierdzają liczne komplementy) :)
Inspiracją jak zawsze była Ola i jej miłość do kuchennych czasopism :)
Tak więc z okazji urodzin wyczarowałam sobie (z udziałem dzielnych pomocników) nietypowy TORT NALEŚNIKOWY z trzema farszami.
Naleśniki (12 sztuk):
2 szkl. mąki
1,5 szkl. mleka
1 szkl. wody
3 jaj
3 łyżki oleju
sól, cukier
Smażymy cienkie naleśniki i zostawiamy do ostygnięcia.
SKŁADNIKI NA FARSZ:
1. farsz szpinakowy
25 dag szpinaku
1 ząbek czosnku
4 łyżki masła
25 dag serka ricotta (lub twarożku)
gałka muszkatołowa
pieprz, sól
2. farsz mięsny
25 dag mielonego mięsa drobiowego
2 cebule
20 dag pomidorów bez skóry (z puszki)
łyżeczka tymianku
3. farsz serowo-grzybowy
25 dag pieczarek
łyżka oleju
10 dag tartego żółtego sera (może być ementaler)
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
PRZYGOTOWANIE:
1. farsz szpinakowy Obrać czosnek, posiekać i zeszklić na łyżce masła. Dodać szpinak, doprawić solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Smażyć przez chwilę. Po ostudzeniu wymieszać z ricottą (lub twarożkiem). 2. farsz mięsny Mięso przesmażyć na 2 łyżkach masła z 1 posiekaną drobno cebulą. Dodać pomidory wraz z zalewą i dusić, aż sos odparuje. Przyprawić solą, pieprzem i tymiankiem. 3. farsz serowo-grzybowy Pieczarki oczyścić i pokroić w plasterki. Cebulę obrać, drobno pokroić i zeszklić na oleju. Dodać pieczarki i smażyć na złoty kolor. Z łyżki masła i łyżki mąki zrobić zasmażkę. Stale mieszając wlać mleko (1 szklanka). Gotować ciągle mieszając, aż sos zgęstnieje. Dodać ser, mieszając aż się rozpuści. Dodać pieczarki i dusić przez chwilę. Zdjąć z ognia, wymieszać z natką pietruszki, przyprawić solą i pieprzem.
Naleśniki ułożyć w natłuszczonej tortownicy, przełożyć farszami, przykryć ostatnią warstwę czystym naleśnikiem i całość lekko docisnąć. Zapiekać w piekarniku, w temperaturze 190 stopni, przez 10-15 minut.
Praca na dobre dwie godzinki, ale efekt naprawdę wart poświęceń!! Wszyscy byli tak zniecierpliwieni, że nie zdążyłam nawet zrobić lepszych zdjęć! A o tym, że był naprawdę magiczny świadczy fakt, iż zniknął w niecałe 10 minut...
Naleśniki, naleśniki, naleśniki!! Na mojej liście przysmaków zajmują honorowe miejsce (oczywiście zaraz za brokułem :D), tak więc nie może ich tutaj zabraknąć! Tym razem w postaci krokietów! :)
Uwielbiam piec naleśniki! Ale najbardziej cieszy mnie to, że podobno moje naleśniki są pyszne (smakowały nawet Anglikom :P) A mój sekret tkwi tylko w dwóch składnikach: małej ilości używanego oleju i w wielkiej radości z ich pieczenia :) Mój przepis na naleśniki (15-20 sztuk):
3,5 szkl. mąki
2,2 szkl. mleka
1,5 szkl. wody
5 jaj
4 łyżki oleju**
sól, cukier
**Oleju dodaję tylko do ciasta, na patelni już ani kropli.
Farsz do krokierów:
0,5 kg kapusty kiszonej
0,5 kg pieczarek
przyprawy
panierka: jajka, bułka tarta
Kapustę kiszoną gotujemy w bulionie, aż będzie miękka. Pieczarki także gotujemy. Wszystko łączymy i doprawiamy do smaku. Każdy naleśnik nadziewamy gotowym farszem i składamy w kopertę. Panierujemy w jajku i bułce tartej i smażymy na patelni.