Dziś przede mną prawdziwe wyzwanie, i to bynajmniej nie kulinarne ;)
Chciałabym napisać Wam o moim "dokonaniu", ale cóż można rzec o POMIDOROWEJ!?
Pomidorowa to zupa śmiertelnie poważna, więc żartem raczej się nie da... wzniośle też nie, ponieważ przyziemna jest do granic możliwości...
Pomidorówka chyba po prostu JEST...(i żyć się bez niej nie da, ot tak...)
Zapoznana w dzieciństwie, wpada czasem na obiad :)
Pozdrawiam,
Ola
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz